Jest pewna anegdota z 2017 roku, która świetnie oddaje gatunek festiwalowicza Kazimiernikejszyn. Otóż jednego dnia podczas koncertów zrobiła się baaaardzo długa kolejka po piwo. Ludzie stali czasem nawet godzinę. W pewnym momencie jeden z menedżerów Perły podszedł do nas – organizatorów – i powiedział: „Co to za festiwal? Ludzie stoją w kolejce i nie dość, że nikt się nie pokłócił to jeszcze wszyscy uśmiechnięci”.

Share